Tak blisko, a tak daleko.

I gdy tak siedzę tutaj z nim, ale jednak jakby sama myślę, o tym jakie te życie bywa piękne, a czasami jakie smutne. Dzisiaj jest gorzkie,  smakuje samotnością mimo, że nie jestem sama. Wiem, że on nie jest dla mnie, ani ja dla niego, że życie szykuje dla nas osobne stoliki, być może w tym samym barze.  Chciałam napisać, że nie wiem jak zakończy się ta historia, ale skłamałabym, bo doskonale wiem. Każde z nas pójdzie w swoją stronę,  co więcej nie będzie mi żal. Nie ma w tym nic więcej jak tylko trochę chemii, a każda chemia z czasem mija. Chwilami myślałam, że nie pozwolę sobie znaleźć się w takiej sytuacji, ale nie oponowałam gdy on decydował za mnie. Cześć, jak się masz… najczęściej tak to się zaczyna i jak wiele znaczy od kontekstu w którym wypowiadasz te słowa.

Często im mniej mówisz tym lepiej na tym wychodzisz. Ja tak nie umiem, słowa, wskazują kierunek, dla nas, dla innych do nas. Po kilku kieliszkach wina, wszystko dookoła wydaje się lepsze, ładniejsze, szczęśliwsze i piękniejsze – dlatego wino na pierwsze randki jest tak bardzo zalecane, mogłabym wypisywać na nie receptę, ale dzisiaj recepta jest zbędna.

Każdy sobie nawzajem daje to czego mu brakuje. Ja mam świadomość, że dla mnie może nie być takiej osoby, silniejszej ode mnie, ale to nic, siła jest kobietą. Czasami chciałabym poznać smak słabości. Wtedy gdy nie masz na coś siły, gdy już nie masz siły udowadniać sobie, bądź światu, że jesteś nie do pokonania, że jesteś silniejsza. Tak po prostu odpuścić, z pełnym I don’t care. Odpuszczać trzeba się nauczyć, dla pewnych osobowości jest to sztuka ciężka do opanowania, ale niemożliwe nie istnieje, więc wszystko przede mną.

To był długi, napięty dzień. Dobranoc.

Posts created 46

One thought on “Tak blisko, a tak daleko.

  1. Właściwie postanowiłem wstrzymać się z wpisami na blogu blondynki.
    Dlaczego? Czuję się bardzo osamotniony w moich wpisach i mam odczucie, że zaliczany jestem przez forum czytających i jej przyjaciȯł do wirtualnego, „zwariowanego” fana. Stawiam sobie często pytanie, gdzie są inni, zwłaszcza ci co tylko klikają na serduszka polubienia na blogu blondynki i u niej na facebooku. Raczej stawiałbym to na pewny rodzaj wirtualnego lenistwa i bojaźni o wynik odpisanej riposty przez samą autorkę.

    Ale wracam do treści tego wpisu. Tak, tak życie jest piękne wtedy jak nie transformuje się kompletnie metod wirtualnych do konwersacji towarzyskiej. Tu nie wystarczy kliknąć na upodobanie lecz zrozumieć to co czuje druga osoba i jak reaguje nawet jej mimika na rzucane odpowiedzi. Jest to negatyw, który rzutuje na nawiązanie i utrwalenie nowych znajomości. Tej chemii, o ktȯrej pisze blondynka, nie znajdzie się w przestrzeni wirtualno-komputerowej. Stąd te pisane w przenośni we wpisie „Tak blisko a tak daleko” stoliki w barze rozsuwają się coraz dalej aż znikną w końcu w innym pomieszczeniu baru. Pozostanie wtedy tylko rozczarowanie, że uleciała rodząca się interesująca znajomość, która może przetrwa ciut troche dłużej, a może na stałe.

    Ciekawe opracowanie znalazłem w przestrzeni niemieckojęzycznej odnośnie wirtualnej konserwacji. A oto one:
    Słȯwko „Ok“ jest krȯtkie i zwięzłe lecz wymawiane może niekiedy coś swoistego znaczyć. Pisane w postci np. „Hey ok, idee widzę super“! oraz „Okay, no tak musimy o tym jeszcze raz pomȯwic“. W rzeczywistości stosowanie artykulizacji wymowy nadaje tej wypowiedzi swoistą muzykę.
    Przede wszystkim w wypowiedzi strony przeciwnej możemy odczytać znaczenie z mimiki i gestykulacji oraz akcentacje mȯwionego słowa. W ten sposȯb uzyskujemy informacje czy nasza propozycja jest dobrze przyjęta lub czy wywołuje niezadowolenie. Ponieważ komunikacja jest bezpośrednia między osobami to ogranicza nieporozumienie do minimum. Niestety w komunikacji online (chat) jest inaczej. Tutaj stronie przeciwnej brakuje mimiki i gestykulacji i nie uzyskuje ona znaczenia nastroju. Interpretuje więc ona informację często tak jak w danej chwili czuje się. Jeżeli jest ona zestresowana może napisane słowo „OK“ wywołać eskalacje wybuchu stresu. Przede wszystkim w komunikacji w pracy zawodowej zaostrzają się te reguły podczas gdy między przyjaciȯłmi można w sposȯb umiejętny wyjść z niezręcznej sytuacji.

    Dzisiaj znależć receptę na wiecznie trwającą chemię między obojga partnerami jest niezwykle trudno, zwłaszcza i szczegȯlnie dla młodego pokolenia. Taka super chemia bazuje na wzajemnym zrozumieniu podparta uczuciami i nie bazuje na poddaństwie. Tej chemii nie znajdzie się w wirtualnym świecie ani nie odkryje się na nią formuły matematycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top