Przyjaźń – takich trzech, jak my dwie, nie ma ani jednej <3.

Dziś są moje urodziny więc jest trochę nostalgicznie, jak co roku – to już ten wiek ;). Ponoć w pewnym wieku powinno przestać się obchodzić urodziny, a zacząć imieniny, ale kto by wiedział kiedy jest Oriany?

Jak tu tak siedzę po Twojej niespodziance, czekam na Ciebie – wiem, ze przyjdziesz, wiem, ze będziesz zawsze i na zawsze – myślę sobie, ze to ogromne szczęście mieć taką przyjaciółkę jak Ty!
Jedyną taką. Tyle wspólnych przygód, wyjazdów, z nikim mi się tak nie odpierdala głupot jak z Tobą.

Dziękuję Ci za to, ze słuchasz moich problemów. Tych wszystkich pierdoł o facetach. Bzdur, bo przecież to emocje, które zaraz miną, po to, by po czasie śmiać się z tego do rozpuku, choć tylko my wiemy ile każdą z nas kosztowało to nerwów! Dziękuję Ci, że ocierasz moje łzy gdy życie mnie przerasta, że odwracasz moją uwagę jak patrzę za siebie. Za to, że pchasz mnie do przodu, gdy za długo stoję w miejscu. Dziękuję Ci za to, że patrzysz na mnie z troską i akceptujesz moją szczerość, prostolinijność, a niekiedy bezczelność oraz że w tym spojrzeniu nie ma oceny, a jest zrozumienie.

Tylko Ty wiesz co myślę, gdy widzę Nutelle – jak bardzo chce mi się wtedy śmiać. Jak niewiele dla mnie znaczą te wszystkie spojrzenia, a jak wiele dałabym za to jedno… Jak Kraków jest blisko, a Zakopane daleko. Wiesz, że problemy dzielę, a szczęście mnożę i oddaję. Tak, tak, wiem, uważasz, że za lekko – ale dobrze jest dawać dobro. Wiesz jak bardzo doceniam każdy nowy dzień, ile szans i możliwości w nim widzę, że od poniedziałku bardziej lubię tylko środę. Wiesz, że jestem nieustraszona i im głębsza woda, tym szybciej do niej wskoczę, nie zawsze w kapoku – dziękuję Ci za każde koło ratunkowe jakie mi wtedy rzucasz. Gdy jest za spokojnie trzeba trochę wzburzyć oceany życia, więc dziękuję, że nie pozwalasz mi samej odpieprzać, a zawsze robimy to razem i wspólnie martwimy się co dalej – to jest bezcenne!

Tylko Ty wiesz jak naprawdę wygląda moja praca, ile mnie ona kosztuje, ale też jaką, wbrew pozorom, daje mi wolność. Tylko ty przyjeżdżasz do mnie na wyspę.

Tylko Ty znasz moje marzenia – tyle ich jest, a jednak wszystkie pomieściłaś w swojej głowie. Znasz też moje wady i wciąż mnie lubisz.

Wiesz, to wszystko nie dlatego, że Ci to powiedziałam, ale dlatego, że chciałaś być częścią mojego życia. Tak naprawdę – nie dlatego, że masz czas, energię, a okoliczności sprzyjają, ale właśnie pomimo wszystkich swoich własnych trosk i obowiązków.

Wiesz na tyle dużo, że albo będziemy przyjaźniły się do końca życia, albo niestety będę musiała Cię zlikwidować… hahahah, nie dam Ci wyboru, za ciężko jest pozbyć się cellulitu. Choć wyglądasz jak z sanepidu, a nosisz się jak pensjonariuszka sanatorium i w restauracjach pytają się Ciebie o fakturę, to nie wyobrażam sobie Ciebie innej, bo taka jesteś najlepsza!

Każde nasze wspólne zdjęcie ma swoją historię, którą znamy tylko my i nasze telefony, a które wywołują w nas tyle śmiechu. Bo nasza przyjaźń to sama radość, mimo smutków, które razem przerabiamy. No i tylko my wiemy, że mango i banan to coś więcej niż owoce :D.

Nie myśl sobie, że nie wiem ile Cię to kosztuje, że nieraz z czegoś rezygnowałaś, żeby te wszystkie chwile radości, czy smutku być przy mnie. Właśnie dlatego nasza przyjaźń jest taka wyjątkowa. Obie potrafimy spojrzeć na siebie nawzajem ponad własną wygodę.

Nigdy nie pomyśl, że tego nie doceniam – wiem, że wiesz, jak bardzo. Cudowne jest to, że to wszystko jest takie naturalne, bez spin, oparte na szczerości i tych małych, dobrych gestach, które budują coś wielkiego!


Ponad wszystko dziękuję, że po prostu jesteś…

Posts created 50

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top