Polska złota jesień? Nie rozumie ten kto tego nie przeżył. Meteopatka – tak, proszę.

Właściwie co to znaczy?

15 października, 20 stopni na dworze, siedzę na tarasie jednej z kawiarni na Krupówkach i aż chcę mi się krzyczeć z tej siły którą czuję w sobie. Być może to kwestia kofeiny, którą przed chwilą spożyłam w ilości, być może przerażającej, albo po prostu to te słońce – kocham Cię (!) zostań najdłużej jak możesz – czuję się jak przed sezonem, kiedy wszystko dopiero budzi się do życia po długiej, zimnej i ponurej zimie. Dzisiaj chciałabym zrobić wszystko, zrealizować wszystkie swoje marzenia, które noszę nie tylko w głowie, ale także w sercu, dzisiaj wszystko ma sens, dzisiaj wszystko mogę mieć. Wiem, że to ten dzień kiedy zrobię wszystko co chcę, nie zmarnuję ani chwili, jest to takie łatwe, kocham wszystko co robię, więc niezbyt to trudne. Jaki plan na dziś?

Gdy lekko unoszę twarz ku górze, delikatnie przymykam oczy patrząc w słońce, czując cudowne ciepło i jego promienie na moich policzkach, chce więcej, chcę tak codziennie, przez cały rok. Czasami tak niewiele potrzeba do szczęścia, a czasami tak wiele to wciąż za mało. Bądź uważny, dąż do szczęścia, nie lekceważ tych wszystkich małych rzeczy. Jeśli umiesz docenić te małe, każdy dzień będzie dobry, każdy będzie Cię uszczęśliwiał.

Będę szczęśliwa, dzisiaj jest na to najlepszy dzień <3

Tak już wiem, co to właściwie znaczy być meteopatką – nawet podoba mi się. Będę, a ten dzień niech trwa jak never ending love story.  

Posts created 46

One thought on “Polska złota jesień? Nie rozumie ten kto tego nie przeżył. Meteopatka – tak, proszę.

  1. Polska Złota Jesień, piszę z dużej litery bo jest szczegȯlna, była zawsze piękna w całym kraju pod warunkiem, że w tym czasie nie było przymrozkȯw. Do tego jeśli było słonecznie i bezwietrznie to zamykając oczy zdawało się, że jest wiosna. Lecz w jesieni a także wiosną dochodzi do dynamicznych zmian pogody. Na pȯłnocy kraju silne wiatry z Zachodu a w gȯrach wiatr tzw. halny. Dla wielu ludzi jest to uciążliwe z uwagi na niekorzystną reakcję organizmu na te nagłe zmiany atmosferyczne. Dolegliwość ta nie jest chorobą lecz określana fachowo jako meteopatia (ang. meteoropathy). Leczenie tej dolegliwości jest możliwe objawowo. Inna teza bez dowodu mȯwi, że pacjent obserwując pogodę na zewnątrz dostosowuje do niej swoje samopoczucie, nastawienie i humor. Tu w blogu nasz Blondasek właśnie poddany jest tej tezie, gdyż nagle w słońcu czuje się jak w siȯdmym niebie. Nagle uzyskuje taki nadmiar werwy do życia, że mȯgłby przenieść gȯry w Tatrach. Nagle olśniewają jego mega plany i sposób ich wykonania. Ponadto jak pisze chce kochać wszystko co robi, myślę że nie zapomina wtedy o swoich bliskich znajomych. Chociaż po tym wpisie staje się Blondasek nam coraz bliższy sercu, taki super eliksir na wszystko. Tylko jak zacznie wiać halny to strach pomyśleć co u niego będzie znaczyć meteopatia. Chyba trzeba będzie jego omijać w bardzo dużym promieniu. Wtedy nie daj boże być jego podwładnym, może grozić to pewnie zwolnieniem z pracy. Inne niebezpieczeństwo to to, że żył na Wybrzeżu, gdzie powietrze napełnione jest jodem. A tu w Zakopcu brak jest tego składnika w powietrzu i może wystąpić po czasie tzw. „jodopatia”. Lecz obrotny diabełek pewnie i z tym sobie poradzi i urozmaici jadłospis o ryby morskie lub jodowe pocałunki od chłopaka z Wybrzeża.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top