Podróże przez życie – te małe i te duże.

Oczekiwanie na lotniskach jest takie przytłaczające, nie wiem dlaczego, ale wyjątkowo czuć tu samotność i nostalgię. W ostatnim czasie to wręcz mój drugi dom, a wciąż czuję to samo uczucie, gdy siedzę w Coscie w Balicach i oczekuje. Ci wszyscy ludzie dookoła mnie, każdy na coś czeka. Są wycieczki, są całe rodziny lecące na wakacje, głośne dzieci, kłócący się rodzice, są zakochane pary lecące na romantyczny weekend – jakiś Paryż, a może Wenecja – niesamowite (!), są też samotni „podróżnicy” – zawsze wtedy zastanawiam się dokąd lecą, czy ktoś będzie na nich czekał – jestem ja, zazwyczaj z komputerem, stukająca w klawiaturę jak szalona, brwia zmarszczona, wiecznie zamyślona, na słuchawkach, jakby nieobecna, a jednak tak bardzo ich obserwująca. Są też ci wszyscy ludzie pracjący na lotnisku, w kawiarniach, barach, restauracjach, kioskach, sklepach i wreszcie straż graniczna – z reguły średnio mili, niezadowoleni i obojętni.

Myślę, że lotnisko to takie moje miejsce do przemyśleń, to chyba jedyny czas kiedy nic nie robię,  nigdzie nie śpieszę się, po prostu czekam. Fajnie jest czasami zatrzymać się i stanąć jakby z boku. Lotnisko to podróż, jedni przylatują, drudzy wylatują, a jeszcze inni przesiadają się, przygotowując na dalszą podróż. Chyba analogicznie do życia, to też jest podróż, tylko jedni siedzą w domu, a inni ciągle gdzieś latają. Jedni czegoś wciąż doświadczają, inni pozostają w swojej strefie komfortu. Jedni zaczynają swoją podróż przebojem, mają wzloty i upadki po drodze, inni najbardziej przebojowe co w życiu zrobią to opowiadanie o ekscytującym życiu innych. Decyzja jakim życiem chcesz żyć zawsze należy do Ciebie. Wybór masz zawsze, tylko to nie są łatwe decyzje, albo i są tylko lubimy im dodawać dodatkowego dramatyzmu i powagi. Życie to podróż, różnie może ułożyć się, czasami nas zaskakuje, czasami nagradza. Wybór mamy zawsze, bo nie ma sytuacji bez wyjścia – jakiekolwiek by ono nie było, zawsze jakieś jest. Nie znoszę jak ludzi życie stawia w jakiejś niekomfortowej sytuacji, a oni tak po prostu użalają się nad sobą i poddają – pozwalają sobie być słabi, ale zamiast walczyć to obwiniają cały świat dookoła. Więc jeszcze raz, każdego z nas życie czasami doświadcza, ale czymże są te doświadczenia, niczym więcej jak kolejnym dniem. Problem to nie problem – to szansa, na doświadczenie nowego, nauczenie się czegoś, czego jeszcze nie przerabialiśmy, na zachowanie się tak jak powinniśmy. Jedyne co może złamać to choroba, swoja lub jeszcze gorzej bliskiej osoby – choć myślę, że dopiero wtedy najważniejsze nie tracić nadziei i siły – nigdy nie pozwól, żeby ktoś, czy coś „złamało” Cię, bądź zmieniło. Nie daj sobie odebrać wszystkiego co dobre w tobie. Życie doświadczając nas tymi złymi wydarzeniami łamie nas po trochu, często pokazuje, że pozornie nie warto być dobrym, ale to bzdura – każdy powinien być taki jaki jest – nasza natura wie najlepiej w czym czujemy się dobrze. Jeśli będziemy kreować się w jakiś określony sposób, nie będziemy czuli się dobrze sami ze sobą – a w takich warunkach nie osiągniemy spokoju ducha, szczęścia – więc ile razy trzeba powtarzać, że szczęście jest w nas – tylko tak możemy każdego dnia rozwijać się i spełniać.

„Każdego dnia rób jedną rzecz która cię przeraża” – Eleanor Roosevelt.

Im bardziej coś przeraża mnie tym szybciej chce to zrobić. To jak ze strachem, aby go pokonać trzeba zmierzyć się z nim, inaczej zawsze będzie cię ograniczał – a ja nie pozwolę, by cos blokowało mnie przed realizacją moich planów, czy w spełnianiu moich marzeń, reszta niewiele mnie interesuje.

Hej ho przygodo!

Posts created 42

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top