Jeden mały dobry gest, który zmieni świat.

Tak niewiele trzeba by ten świat był piękniejszy. Tak zwyczajnie, codziennie.

Zwykłe „dzień dobry” w sklepie, uśmiech do mijających przechodniów. Pomoc mijanej staruszce, pani, która nie wie jak zapłacić za parking. Podnieść to co komuś spadło, oddać to co ktoś zgubił.

Czemu tak niewiele życzliwości jest wśród nas? Czemu, skoro nic nas to nie kosztuje. Dając dobrą energię, uśmiech innym mnożysz szczęście w sobie. Życie to lustro. „Jutro” to Ty możesz być po tej drugiej stronie, Twoja matka, Twoja babka.

Parę dni temu natrafiłam w internecie na zdjęcie, które było wielokrotnie udostępniane. Wpis przedstawiał mężczyznę stojącego na moście poza barierkami, który był przytrzymywany przez wiele osób.

„Mężczyzna chcący skoczyć z mostu w Londynie, rozmawiający z nieznajomymi, którzy trzymali go przez godzinę, aż nadeszła pomoc, by bezpiecznie wciągnąć go z powrotem.”

Jakakolwiek prawda kryje się za tym zdjęciem, chcę wierzyć, że to właśnie ludzka dobroć napisała zakończenie tej historii. A wszystko zaczęło się od braku obojętności, jednego spojrzenia w bok i niezignorowania tego co oczy ujrzały, a serce poczuło (choć tak naprawdę rozum).

Mnie też spotkały historie, które przywracały mi wiarę w ludzi, zaraz po tych, które mi ją próbowały zabrać. Prawda jest taka, że dobro jest w nas, wystarczy spojrzeć ciut dalej niż na czubek własnego nosa, a każdy dzień  stanie się piękniejszy. Zwykłe czynności, wykonywane z uśmiechem będą mniej męczące, przyjemniejsze.

Znam teorię, mówiącą, że mój przysłowiowy złamany paznokieć, jest dla mnie większym problemem niż Twoja choroba – ale jak można to w ogóle postawić na równi? Gdzie mieć serce, być obojętnym na cudze tragedie?

Nie jesteś sam na tym świecie. Żyjesz wśród innych. Codziennie idziesz do sklepu, kupić chleb, gdzie obsługuje Cię drugi człowiek. Chcesz lepiej wyglądać idziesz do fryzjera, kosmetyczki – to też są ludzie – tacy sami jak Ty. Cieszysz się, że jesteś ładna, a teraz szczerze pomyśl jakbyś wyglądała bez tych wszystkich zabiegów, które ktoś Ci wykonuje. Do których ktoś poświęcił swój czas, sporo uczył się i praktykował, byś Ty teraz pyszniła się swoim pięknem. Możesz być mądrzejszy, bogatszy, ładniejszy, ale spójrz w jak wielu przypadkach jesteś od tych wszystkich osób uzależniony. To dlaczego często ich nie szanujesz? Chcesz mieć czysto w domu, wynajmujesz sprzątaczkę, przecież to Ona, swoją pracą daje Ci ten komfort czystego, poukładanego domu – uporządkowanej przestrzeni dookoła Ciebie, dla spokoju Twoich myśli. Wiem, że za to płacisz, ale właśnie na tym to polega, Tobie za pracę (choć może z goła odmienną) też ktoś płaci. To nie zwalnia Cię po prostu z bycia człowiekiem dla drugiej osoby.

Wszystko jest kwestią skali, każdy ma swojego szefa.         

Na drugi raz jak spojrzysz na drugiego człowieka , to niech to spojrzenie będzie takie jakbyś chciał, żeby inni patrzyli na Ciebie i pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy, ładniejszy, bogatszy niż Ty.

Cytat który od jakiegoś czasu nie opuszcza moich myśli, mówi wiele o człowieku.

„Nie ma znaczenia czy masz styl, reputację, czy pieniądze. Jeśli nie masz dobrego serca , nie jesteś niczego wart”

Louis de Funes

To właśnie dla mnie kwintesencja człowieczeństwa. Nie świadczy o Tobie to co masz, to jak wyglądasz, ale właśnie to jak traktujesz innych.

 Swoim zachowaniem zawsze świadczysz o sobie, swojej klasie. Próbując ująć komuś, sam pokazujesz jaki mały jesteś. Manipulując innymi, pokazujesz swoją słabość, nie siłę, bo to oznacza, że nie stać Cię na prawdę.

Są osoby których jedynym celem w życiu jest pokazanie czegoś komuś, udowodnienie, zatruwanie życia, ale jakie to musi być smutne, że w gruncie rzeczy one żyją dla nich (często dla tych których nienawidzą), nie dla siebie. Nie budują swego szczęścia, tylko dopasowują swoje życie by komuś zatruć jego. Suma summarum prawda jest taka, że i tak nie nie odczują uczucia szczęścia. Może być chwilowe zadowolenie z osiągniętego celu, ale nie na długo. Bo tam jest pustka, tam niczego nie ma. Wierzę, że na czyimś nieszczęściu, zgliszczach nie zbudujesz swojego szczęścia.  Stracisz energię i zatrujesz sam siebie, uzależnisz się od złych emocji. Przecież zbierasz pokłosie tego co wysyłasz. Wmawiając komuś poczucie winy, zrzucając na niego odpowiedzialność za własne życie, wciąż użalasz się, ale niczego nie naprawiasz, nie działasz. Bez działania nic nie zmieni się.

Z tych małych, codziennych aktów dobroci składa się piękne życie. Efekt motyla, mała dobroć może wywołać wielki cud, złe spojrzenie, niewłaściwe słowo – tragedie.

Czyń magię, sprawiaj cuda ZMIENIAJ ŚWIAT! Nie wiem czy cały wszechświat, ale może ten jeden, mały, ale cały czyjś świat.

Posts created 51

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top